Windsurfing oraz inne deski i nie tylko w wykonaniu WaveAmigos - grupy znajomych z Wrocławia i okolic.
Archiwum
Zakładki:
Kim jesteśmy
Pogoda dla bogaczy
Spoty WS - kamery
Zaprzyjaźnione sklepy i firmy
Zaprzyjaźnione strony
Znajomi
czwartek, 23 lutego 2017

Od soboty do środy byłem z Synem i Kolegą w Pecu i Jańskich Łaźniach. Śniegu wciąż dużo ale ta odwilż mocno pogorszyła sytuację na stokach. Mimo to udało się całkiem fajnie pojeździć i poskakać. Marzą mi się jeszcze w tym roku biegówki więc nie zamykam sezonu narciarskiego.

 

niedziela, 05 lutego 2017
warto obejrzeć do końca, emocje 1000 :)
wtorek, 31 stycznia 2017

Czy ktoś z szanownych Amigosów wybiera się może ?

niedziela, 29 stycznia 2017

jakoś tak wyszło że dwa weekendy pod rząd nie udało nam się pojechać w ciągu dnia na narty, więc było trzeba się ratować wieczorną jazdą.

 

jazda przy sztucznym świetle też ma swój urok :)

wtorek, 17 stycznia 2017

 

Plan jest następujący:

- najbliższa sobota lub niedziela,

- miejscowość Spalona,

- biegamy na nartach jak kto potrafi.

 

KTO MA OCHOTĘ JECHAĆ ????

poniedziałek, 16 stycznia 2017
niedziela, 15 stycznia 2017

Pierwszy tegoroczny wyjazd narciarski do stolicy czeskiego łyżowania czyli do Pecu pod Śnieżką. Pojechałem z synem, Olkiem i kolegą Igorem. Wszytko bardzo dobre i śnieg i parki i czaj i ta oszałamiająca czeska gościnność. Dodam też że wybrałem się z synem na pozatrasówkę prze lasy i pola i lasy i znów pola.

Śniegu wystarczy do kwietnia jak sądzę więc mamy czas na zmontowanie dużego Teamowego wyjazdu. Co Wy na to ?

środa, 11 stycznia 2017
niedziela, 01 stycznia 2017

gdy warunki pozwalają to jeździmy w góry na dobry początek roku

 

dzisiejszy widoczek ze SkiMU

sobota, 31 grudnia 2016
środa, 21 grudnia 2016
wtorek, 06 grudnia 2016

Ja też zacząłem sezon 2017 , a w zasadzie przygotowania do ścigania się w przyszłym roku .  A jak powszechnie wiadomo Vo2Max najlepsze na biegówkach :) Jestem zaskoczony ilością śniegu biegałem na niedzielnych nartach i ani ryski , ani kamyczka . Śniegu jest 30-40 cm tras jest naprawdę dużo przygotowanych , przebiegłem koło 30 km nic nie powtarzając no i pogoda rozpieszcała . Al[y tu sie oddycha o przepraszam Jakuszyce . 

niedziela, 04 grudnia 2016

-3st C, zero wiatru, pełne słońce, bardzo mało ludzi, wymarzony początek sezonu :)

czwartek, 17 listopada 2016

 

niestety takich fal jak na zdjęciu poniżej (zdjęcie z wystawy znajdującej się forcie) nie było

 

wtorek, 15 listopada 2016

ktoś poznaje?

sobota, 29 października 2016

20161029_150402

Trochę nie wierzyłem, że dzisiaj się uda i rano za długo się grzebałem a bo to ciepłe łóżko , a za zimno na pływanie to pójdę na rolki i tak mi zeszło do 12 . Ale w trakcie treningu stwierdziłem, że wcale nie jest tak zimno i jednak jadę i powiem tak , żałuje że tak późno !  Pojeździłem na 5.3 i dużej desce prawie 2 h i  były momenty że leciałem na dzikiej świni, jak na Mietków było całkiem równo . Niestety nie odważyłem się użyć wavówki ,  po prostu bałem że jak zgaśnie to 40 min kąpiel w tej temperaturze mi się nie uśmiecha , może błąd ? ale chyba raczej nie . Pianka z docieplaczem zapewniła naprawdę duży komfort termiczny , wiatr nie był bardzo zimny. Tak że dostałem nagrodę no i czasami słońce a czasem deszcze ale o tej porze roku biorę w ciemno , jutro powtórka ? ja się pisze jak by co . Tym bardziej że to ostatnie dni luzu za kilka dni wracam do treningów  po okresie roztrenowaniu !!! Skrzypi kręcisz coś już  ? 

19:40, barteks69
Link Komentarze (5) »
wtorek, 11 października 2016

Fale zmieniają ludzi na jeszcze bardziej kolorowych i szalonych. I tego szaleństwa, do bólu życzymy Ci kolego. Jeszcze zdążyliśmy... JUST IN TIME

wtorek, 04 października 2016

Męczyłem z myślami do 12:00. Jechać nie jechać. Przejaśniło się zgodnie z prognozą, jednak w odczytach tego wiatru nie było jakoś za dużo. Ale co tam - pomyślałem - przecież to już końcówka sezonu i słońce jest więc trzeba jechać. Trzeba i koniec. Na spot dotarłem ok 13:50. Szybko otaklowałem 5,3 i na wodę. Po pierwszych halsach miałem w głowie tylko jedno "ale jestem **** że wavówki nie wziąłem". Było naprawdę zdrowo. Powrót na brzeg i wypałowałem zestaw. Po ok. 40 min dojechał Sławek. Na wodę wziął 5,3 i 78 l a ja przesiadłem się z mojej 108 l na jego Kombata 96 l. (dzięki Sławek za użyczenie sprzętu i sorry za zmianę ustawień strapów). Sławek uciął jeszcze jakiś czas na tym zestawie po czym jednak trochę przysiadło i grzecznie oddałem mu jego dużą deskę. Z wody zeszliśmy o 17:00, ale sądzę że można było jeszcze dalej polatać na 5,7-6,4.

Dzień 100 % udany. Można było na mały zestawie popływać, słońca doświadczyć, z kolegą Amigosem pogadać i żagle po słonej wodzie przepłukać. W sumie bardzo fajnie ale ja tęsknie za Rugią, bardzo tęsknię....

poniedziałek, 03 października 2016

Bardzo zły kierunek ale może warto spróbować. Ktoś się wybiera ?

 

środa, 28 września 2016

Dziś w nocy wyjazd. Sławek i ja. Jedziemy na czwartek i piątek. Dziś niestety nie udało się złapać prognozy i musieliśmy przesunąć wyjazd. Z informacji od Grześka Sarny który jest w Kreptitz było dobrze na 4,5. Jutro i pojutrze powinno być podobnie.

Przywieziemy muszelki.

niedziela, 25 września 2016
Ten wyjazd to już historia i dziś już żyjemy z pewnością rychłą, mam nadzieję, następną prognozą. Relacja gwoli ścisłości jednak być musi a i ona nie dość, że przypomni miłe chwile to jeszcze dołoży troszkę motywacji na następny raz…
piątek, 23 września 2016

Panowie, myślę że powinniśmy się przyczaić na przyszły tydzień. Ta prognoza ma szansę wejść. Jakiś wyjazd może strzelimy ? Rugia ? Hel ? Co Wy na to ?

Załączona prognoza jest dla Chałup dla Rugi strach publikować :)))))

 



czwartek, 15 września 2016

Coś się kroi na północy... Jest szansa żeby Bunga Bunga odbyła się na Rugii połączona z pływaniem... Ja z Hubertem się namawiamy, Olek i Bartek S. powiadomieni o planach i intensywnie myślą. Michał i Radek kurują się pewnie jeszcze więc raczej odpadają ale Marek, Szymek i Bartek Szejper -> jest temat do przemysleń. Wiatr wschodni więc pływanie w Neu Mukran na falce ew. w Dranske na płaskim... Wschód to pewny nie jest ale jesteśmy dobrej myśli. Wyjazd w piątek wieczorem (w nocy) powrót w niedzielę wieczorem (w nocy)... 6,5 godziny jazdy, 600km

sobota, 10 września 2016

Pomyślcie o NICH. Pomyślcie o NICH w sobotę i niedzielę.

Wczoraj po południu wyszedłem zrobić trening biegowy. 16 kilometrów z których większa część polegała na mocnym treningu interwałowym. Na dworze 29 stopni. Sok z gumijagód który miał od pierwszych kilometrów pięknie nawadniać okazał się jedynie przyśpieszaczem perystaltyki jelit i poległ po drugim okrążeniu w kuble na śmieci. Zostałem bez wody a karawana odjechała. Łatwo nie było lecz skończyłem i "stało się to co miało się stać" a w domu pomyślałem o NICH.

W sobotę na trasę Biegu Solidarności ruszą ONI - moi koledzy i koleżanki z Teamu Capitol i Przyjaciele. Nie będzie lekko. Znów upał i do tego ta adrenalina startowa która już sama w sobie potrafi spalić niejednego olimpijczyka ze stypendium prezydenckim. Dystans 5,1 km, to dystans dla którego strategia jest prosta tzn. zamykasz oczy i gaz do dechy i wypuszczasz czad z aparatury co ma 1000 Watt. Na mecie otwierasz oczy i długo nic nie możesz powiedzieć ale możesz za to spektakularnie zwymiotować.
W niedzielę Maraton Wrocławski to już będzie inna bajka. ONI mają przebiec 42 km w ten cholerny upał. Tu będą odbywały się prawdziwe szachy biegowe. Skomplikowane strategie rozpisane minuta po minucie na kilkugodzinny bieg. Z zewnątrz będzie to wyglądało monotonnie i mało atrakcyjnie w rzeczywistości każdy z biegaczy odbędzie wewnętrzną potyczkę pełną niezapowiedzianych zwrotów akcji. Tylko siła woli wspomagana przez wysoko obstawiony zakład z kolegami z pracy zmusi Ich do ukończenia tego katorżniczego biegu. Wielu z nich podobnie jak po biegu na 5,1 km spektakularnie zwymiotuje.

Tak Tak Kochani, w sobotę i niedzielę zobaczycie we Wrocławiu Gladiatorów biegu. Pomyślicie o nich życzliwie. Oddajcie im cześć wystawiając łapkę na trasie do przybicia piątki i proszę Was bardzo bardzo Was proszę nie narzekajcie na korki bo to będzie nasze wrocławskie święto.



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 47